Exide

Aktualności

Polacy zdobyli Drużynowy Puchar Świata! - obrazek
2011-07-18

Polacy zdobyli Drużynowy Puchar Świata!

Zwycięstwem reprezentacji Polski zakończył się finał Drużynowego Pucharu Świata, który rozegrany został na torze w Gorzowie. Jest to trzeci z rzędu triumf Polaków w tych zawodach. Oprócz biało-czerwonych na podium stanęły drużyny z Australii i Szwecji.

Tegoroczny finał Drużynowego Pucharu Świata dostarczył wielu emocji. Publiczność zgromadzona na trybunach Stadionu im. Edwarda Jancarza w Gorzowie nie mogła w czasie zawodów się nudzić. Polscy żużlowcy dostarczyli wielu wrażeń swoim kibicom. Ostatecznie nasi żużlowcy po raz trzeci z rzędu sięgnęli po trofeum Ove Fundina wyprzedzając o 6 punktów Australijczyków. Na trzecim miejscu rywalizację zakończyli Szwedzi, którzy o punkt wyprzedzili Duńczyków. O czwartym miejscu żużlowców z Półwyspu Jutlandzkiego zadecydował upadek
 Nickiego Pedersena w przedostatnim biegu dnia. Trzykrotny indywidualny mistrz świata upadł jadąc na drugiej pozycji. 

Jednak początek zawodów nie wskazywał na zwycięstwo biało-czerwonych. Polacy na torze w Gorzowie spisywali się słabo i po pierwszej rundzie z 6 punktami na koncie zajmowali trzecie miejsce razem ze Szwedami i tracili do prowadzących Australijczyków 4 punkty. Przewaga ta wzrosła po ósmym wyścigu do 8 oczek. Przełomowym momentem finału dla naszej reprezentacji był bieg dziewiąty. Wtedy to pierwsze zwycięstwo odniósł Tomasz Gollob. W następnym wyścigu Mistrz Świata zastąpił pod taśmą
 Piotra Protasiewicza. Zawodnik miejscowej Caelum Stali jadąc jako joker pewnie wywalczył 6 punktów i strata do Australijczyków zmalała do punktu. 

Zwycięska passa reprezentantów Polski trwała
 przez kolejne trzy wyścigi. Pewne zwycięstwa odnosili Jarosław Hampel, Gollob i Protasiewicz. Szczególnie ten ostatni po nieudanym pierwszym starcie w dalszej fazie zawodów spisywał się imponująco. Dla zawodnika Stelmetu Falubazu Zielona Góra nie było straconych pozycji. Kiedy wydawało się, że reprezentacja Polski wkroczyła na zwycięską ścieżkę i systematycznie będzie powiększała swoją przewagę, to gorsze starty zaliczyli Janusz Kołodziej i Krzysztof Kasprzak, którzy do mety dojeżdżali na ostatnich pozycjach. 

Po piętnastu wyścigach Polacy i Australijczycy mieli na koncie po 26 punktów i walka o tytuł najlepszej drużyny świata rozpoczęła się od nowa. W następnych dwóch gonitwach zwycięstwa odnosili startujący w białych kaskach Australijczycy i wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Końcówka zawodów należała już do Polaków. Z ośmiu ostatnich biegach Polacy odnieśli aż sześć zwycięstw i zapewnili sobie tytuł Drużynowego Mistrza Świata. Był to dziesiąty w historii triumf biało-czerwonych w tych rozgrywkach.
 

Sobotnie zawody obyły się bez groźnych upadków. Jedyną niebezpieczną sytuacją był upadek Hampela w drugim wyścigu, kiedy to miejsca pod bandą nie zostawił mu
 Darcy Ward. Australijczyk z powtórki został wykluczony, a konsekwencją upadku wicemistrza świata było stłuczenie łokcia. Polak jednak mimo bólu z powodzeniem występował w dalszej fazie zawodów i rywalizację zakończył 11 oczkami na koncie. Lepszym od niego w naszej drużynie był jedynie Gollob, który wywalczył 17 punktów. Innymi wyróżniającymi się zawodnikami byli Chris Holder i Jason Crump, którzy stanowili o sile reprezentacji Australii i zdobyli kolejno 15 i 13 punktów. Zdecydowanie poniżej oczekiwań spisał się kapitan szwedzkiej ekipy - Andreas Jonsson, który zdobył tylko punkt. 

W pierwszej rundzie "gwiazdą" zawodów był sędzia
 Jim Lawrence, który aż trzykrotnie podejmował decyzje o przerwaniu wyścigu z powodu nierównego startu. Brytyjski sędzia z aptekarską dokładnością wychwytywał ruchy zawodników pod taśmą czym wprowadził nerwową atmosferę w polskiej ekipie. 

Wyniki:
 

I Polska - 51
 
1.
 Krzysztof Kasprzak - 8 (2,1,0,3,2) 
2.
 Jarosław Hampel - 11 (2,0,3,3,3) 
3.
 Tomasz Gollob - 17 (1,3,6!,3,1,3) 
4.
 Piotr Protasiewicz - 8 (0,-,3,2,3) 
5.
 Janusz Kołodziej - 7 (1,1,0,3,2) 

II Australia - 45
 
1.
 Jason Crump - 13 (3,3,2,3,2) 
2.
 Darcy Ward - 4 (w,2,1,0,1) 
3.
 Troy Batchelor - 10 (3,0,2,2,3) 
4.
 Davey Watt - 3 (1,0,1,1,0) 
5.
 Chris Holder - 15 (3,3,2,3,4!) 

III Szwecja - 30
 
1.
 Andreas Jonsson - 1 (1,0,0!,0,-) 
2.
 Fredrik Lindgren - 12 (3,1,3,2,2,1) 
3.
 Antonio Lindbaeck - 8 (0,3,2,1,1,1) 
4.
 Jonas Davidsson - 2 (2,0,0,-,-) 
5.
 Thomas H. Jonasson - 7 (0,2,2,1,2,0) 

IV Dania - 29
 
1.
 Mads Korneliussen - 3 (0,2,1,0,-) 
2.
 Bjarne Pedersen - 3 (1,2,0,-,0) 
3.
 Niels Kristian Iversen - 8 (2,1,1,1,3) 
4.
 Nicki Pedersen - 5 (3,1,1,0,0,u) 
5.
 Kenneth Bjerre - 10 (2,2,3,0!,2,1) 

Bieg po biegu:
 
1.
 Crump, Kasprzak, Jonsson, Korneliussen 
2.
 Lindgren, Hampel, B.Pedersen, Ward (w/su) 
3.
 Batchelor, Iversen, Gollob, Lindbaeck 
4.
 N.Pedersen, Davidsson, Watt, Protasiewicz 
5.
 Holder, Bjerre, Kołodziej, Jonasson 
6.
 Lindbaeck, Korneliussen, Kołodziej, Watt 
7.
 Holder, B.Pedersen, Kasprzak, Davidsson 
8.
 Crump, Jonasson, Iversen, Hampel 
9.
 Gollob, Ward, N.Pedersen, Jonsson 
10.
 Gollob(6!), Bjerre, Lindgren, Batchelor 
11.
 Hampel, Batchelor, Korneliussen, Davidsson 
12.
 Gollob, Jonasson, Watt, B.Pedersen 
13.
 Protasiewicz, Holder, Iversen, Jonsson(0!) 
14.
 Lindgren, Crump, N. Pedersen, Kołodziej 
15.
 Bjerre, Lindbaeck, Ward, Kasprzak 
16.
 Holder, Lindgren, Gollob, Korneliussen 
17.
 Crump, Protasiewicz, Lindbaeck, Bjerre(0!) 
18.
 Kołodziej, Lindgren, Iversen, Ward 
19.
 Kasprzak, Batchelor, Jonasson, N.Pedersen 
20.
 Hampel, Bjerre, Watt, Jonsson 
21.
 Protasiewicz, Jonasson, Ward, N.Pedersen 
22.
 Batchelor, Kołodziej, Lindbaeck, B.Pedersen 
23.
 Iversen, Kasprzak, Lindgren, Watt 
24.
 Hampel, Holder(4!), Lindbaeck, N.Pedersen (u) 
25.
 Gollob, Crump, Bjerre, Jonasson 

 

Źródło: www.sportowefakty.pl 

Opieka techn.: agencja interaktywna eFRESH. Powered by CMS HYDRAportal