Exide

Aktualności

Przed Grand Prix Vojens: pogoni Hampela ciąg dalszy - obrazek
2011-09-09

Przed Grand Prix Vojens: pogoni Hampela ciąg dalszy

Bardzo miłe wspomnienia z duńskiego Vojens mają z ubiegłego roku Polacy. To właśnie na tym torze biało-czerwoni sięgnęli po Drużynowy Puchar Świata, a Tomasz Gollob wygrał rundę Grand Prix z kompletem 24 punktów.

W sobotę w Vojens odbędzie się dziewiąta runda IMŚ na żużlu - Grand Prix Nordyckie. Gdy mówi się o tych zawodach najczęściej pada liczba "17". Dokładnie tyle punktów straty do lidera cyklu - Grega Hancocka ma Jarosław Hampel. Ostatnio w Toruniu "Mały" odrobił pięć "oczek" do Amerykanina. Jeśli Polak myśli o tytule mistrza świata, w Vojens musi znów zniwelować przewagę Hancocka. Hampel ma na pewno na to ogromne szanse, gdyż jest w znakomitej formie, co potwierdził w ubiegłą sobotę, w cuglach wygrywając finał IMP w Lesznie. I choć we wtorkowych meczach ligi szwedzkiej i Hancock, i Hampel pojechali słabo, to aktualna forma przemawia zdecydowanie za Polakiem. - Pogoń za Hancockiem to taki mój plan, jednocześnie muszę też uciekać przed goniącą grupą. Ta rywalizacja zrobiła się w takim mocnym kontakcie i to sprawia, że ta końcówka będzie jeszcze ciekawsza. Presja jest ogromna, ale podchodzę do tego z dystansem, robię swoje - powiedział "Mały" na antenie Radia Elka. 

Za Hancockiem i Hampelem w "generalce" są Andreas Jonsson i Tomasz Gollob. Szwed znajduje się w wybornej formie, co potwierdza w zasadzie na każdym kroku. W ostatnich trzech rundach Grand Prix "AJ" zdobył aż 56 punktów, odnosząc przy tym dwa zwycięstwa i zajmując raz drugie miejsce. Dla porównania w tych samych turniejach Gollob uzyskał tylko 20 "oczek". W Toruniu wyraźnie "ruszyło" u "Chudego", ale upadek w ostatniej serii startów sprawił, że w półfinale aktualny IMŚ był cieniem samego siebie. Miejmy nadzieję, że Tomasz Gollob przypomni sobie, jak przed rokiem ścigał się znakomicie w Vojens. Zawodnik Caelum Stali Gorzów, podobnie jak Jarosław Hampel, musi nie tylko gonić, ale i oglądać się za siebie. Za Gollobem jest pokaźna grupa pościgowa z Jasonem Crumpem na czele. Australijczyk od dziewięciu lat nie schodzi z podium IMŚ, ale jeśli w jego jeździe nic się nie zmieni, to znakomita seria zakończy się w tym roku. 

Jedni zawodnicy walczą o medale, a na drugim biegunie toczy się batalia o utrzymanie w cyklu. Po trzech słabiutkich występach z rzędu - zaledwie 12 pkt., nieoczekiwanie "pod kreską" znalazł się Nicki Pedersen. Duńczyk i jego rodak - Kenneth Bjerre (ten z kolei jest "nad kreską", czyli zajmuje ósme miejsce) będą chcieli wykorzystać atut swojego toru i solidnie zapunktować, by w dwóch ostatnich rundach nerwowo nie walczyć o utrzymanie się w elicie. 

O utrzymanie w Grand Prix walczy jeszcze Fredrik Lindgren, który traci 12 punktów do ósmego Bjerre. Taki sam dorobek ma Antonio Lindbaeck, który już ma pewne miejsce w GP 2012. "Toninho" stwierdził, że teraz jeździ na luzie i pomoże mu to w osiąganiu lepszych wyników. W Toruniu to się sprawdziło, gdyż Szwed był czwarty. Dodajmy, że jeśli znajdzie on się na koniec cyklu w czołowej ósemce, to w Grand Prix pojedzie czwarty jeździec z Vetlandy, czyli Martin Vaculik. 

Po przerwie na podreperowanie swojego stanu zdrowia do ścigania wraca Janusz Kołodziej. - Przerwa w startach spowodowała, że Janusz znowu czuje głód jazdy. To jest to czego on szukał od jakiegoś czasu. Mam nadzieję, że teraz znajdzie radość z jazdy, której nie czuł przez wcześniejsze dolegliwości. Ciężko czerpać przyjemność z jazdy, kiedy odczuwa się różne bóle. W takich sytuacjach starty w zawodach są jak kara dla zawodnika. Teraz wszystko już jest w jak najlepszym porządku - poinformował na łamach naszego portalu Krzysztof Cegielski, menadżer zawodnika. 

Z dziką kartą w Vojens pojedzie Bjarne Pedersen, który zajął drugie miejsce w Grand Prix Challenge i tym samym za rok wróci do elity. Portal SportoweFakty.pl już teraz zaprasza na relację LIVE z GP Nordyckiego. 

 

Źródło: www.sportowefakty.pl

Opieka techn.: agencja interaktywna eFRESH. Powered by CMS HYDRAportal